piątek, 25 lutego 2022

Jak rozmawiać z dziećmi o wojnie?




24 lutego o godz. 3.45, cofnęliśmy się w czasie. Rosja bestialsko zburzyła pokój Europy, napadając na Ukrainę. Nie da się uciec od informacji, trudno jest znaleźć się ponownie w świecie, do którego po upadku ZSRR mieliśmy już nadzieję nigdy nie powracać. 

Niejednemu dorosłemu trudno powstrzymać się od łez i mechanicznego odświeżania kanału wiadomości. Niemożnością staje się odwrócenie wzroku i ucieczka, ponieważ historia dzieje się tuż za granicą naszego kraju, a to co spotyka Ukrainę, jest realną groźbą dla każdego mieszkańca Europy Środkowo-Wschodniej. 



Widmo wojny powoduje szereg objawów w naszej psychice i ciele. Odzywają się biologiczne mechanizmy: walcz, uciekaj, sparaliżuj. Nasze ciała przestawiają się w stan gotowości i skupienia, mimowolnie rozważamy możliwe scenariusze i wyjścia z niebezpieczeństwa. To, co się dzieje powoduje uzasadnione lęk, niepokój, obawy o najbliższą i dalszą przyszłość. Jako dorosłe już osoby instynktownie wybieramy różne sposoby zachowania się podczas napływu informacji. Dzieci, których w Polsce do 12 r.ż mamy ponad 2 miliony, są również na nie narażone, a my nie jesteśmy w stanie kontrolować i przefiltrować wszystkiego, co usłyszą. 

Ostatnie lata przyniosły imigrację ludności ukraińskiej, młodzi Ukraińcy chodzą do wielu polskich placówek edukacyjnych, stali się naszymi kolegami i koleżankami z pracy. 

W normalnych okolicznościach, jestem za tym, żeby utrzymać dzieci w nieświadomości co do różnych okropieństw, które w naszym świecie mają miejsce. Nie ma bowiem dla mnie sensu, ograbiać ich z resztek dzieciństwa, które mam wrażenie, trwa obecnie znacznie krócej niż moje. Normalne okoliczności to słowa klucze. Trwały przez około 30 lat względnego z naszej perspektywy pokoju i właśnie 24 lutego się skończyły. 

Być może wielu z Was chciałoby ulec pokusie i zamknąć dzieci w bańce błogiej niewiedzy, ale osobiście, powołując się na własne lęki, doświadczenia i zdrowy rozsądek, jestem za tym, aby informować dzieci w sposób możliwie dostosowany do wieku o tym, co się dzieje. 

Dlaczego?

Dlatego, że naszym dorosłym obowiązkiem jest przygotować dzieci do samodzielnego kiedyś życia poprzez wyposażenie ich w wiedzę i umiejętności, które im się w dorosłym życiu przydadzą. 

Ponadto w wielu przedszkolach i szkołach są dzieci z Ukrainy. Za naszą granicą ich rodacy desperacko walczą o niepodległość kraju. Oni nie mają w tej chwili luksusu, aby odłączyć się od rzeczywistości. Młodzi Ukraińcy przebywający w Polsce, zdają sobie sprawę z tego, że ich bliscy w ojczyźnie są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Na ich państwo została sprowadzona wojna, nie pytając ani o wiek, ani o przygotowanie. 

Małe dzieci to najbardziej współodczuwające i spostrzegawcze istoty na świecie. Wojna jest dla nich pojęciem abstrakcyjnym. Czasem bawią się w strzelanie do siebie i wojsko, ale nie zdają sobie sprawy z czym to się naprawdę wiąże. Przez dziecięcą wrażliwość są wyczulone na sprawy, o których my dorośli czasem myślimy, że ich nie dostrzegają, a one widzą, słyszą i czują, kiedy mama i tata rozmawiają przyciszonymi głosami. Z włączonego w ciągu dnia telewizora docierają do nich absolutnie przerażające słowa. W klasie są świadkami płaczu ukraińskiej koleżanki, która martwi się o babcię zamieszkującą Kijów. Stojąc w pobliżu nauczycieli ich uszu dosięgają niezrozumiałe nazwy i uwagi. Dzieci pozostawione same sobie, bez zaufanego dorosłego opiekuna, który wytłumaczy im co się dzieje, zapewni ukojenie i poczucie bezpieczeństwa, czyli elementarne ludzkie potrzeby, mogą zacząć przejawiać zmiany zachowania, takie jak: zaburzenia snu, koszmary, drażliwość, płaczliwość, natrętne myśli, lęk przed śmiercią a nawet nocne moczenie się. Pamiętajmy, że jeśli o Ukrainie nie dowiedzą się od nas, zrobi to nawet nie celowo: inne dziecko, dziennikarz komentujący rozwój sytuacji, inni dorośli z bliskiego albo dalszego otoczenia, których urywki rozmów dziecko usłyszy. Zastanówmy się, czy chcemy, aby takie niesprawdzone źródła były dla naszych dzieci przekaźnikiem informacji?

Jak zacząć rozmowę o wojnie?

Uważam, że trochę łatwiej na to pole wejść rodzicom, którzy sami pracują w wojsku lub mają wojskowych krewnych. Tutaj dzieci są przynajmniej zaznajomione z obrazem munduru, mają świadomość, że "tata jest żołnierzem, czasem płynie na misję". Podobnie jeśli dzieci bywały już na paradach wojskowych.

Geneza wojny, jak już wspomniałam, jest dla dzieci abstrakcyjna. Dzieciom 2-3-letnim, jeśli zupełnie nie wykazują zainteresowania tematem, zapewniłabym w tym okresie dużo czułości, wsparcie, wspólnie spędzony czas i nienarażanie na wojenne treści. Ciężko wytłumaczyć maluchom dlaczego ludzie wzajemnie się krzywdzą, zwłaszcza jeśli nie wykazują jeszcze świadomości, które pomogłaby im to zrozumieć. Nie wolno zmuszać tak małych dzieci bez potrzeby do wchodzenia na siłę w temat wojny

U dzieci 4-5-letnich ze względu na bardziej rozwinięty rozwój intelektualny możemy posłużyć się narracją w formie opowiadania, wychodząc od czegoś z czym dzieci są w miarę zaznajomione - geografii i analogii do codzienności. Dzieci już w przedszkolu uczą się, że Ziemia jest planetą, są na niej różne kontynenty, morza, rzeki, oceany. Wiedzą, że na świecie są różne kraje, jednym z nich jest Polska, w której mieszkamy i która ma sąsiadów. Jednymi z sąsiadów Polski są Ukraina i Rosja. Opowiadamy, że czasem ludzie z innych krajów kłócą się między sobą, bo np. jakiś kraj nie podoba się drugiemu. Tak samo dzieci w grupie - nie zawsze wszystkie się lubią. Czasem kłócą się o to, kto ma więcej pieniędzy lub kto jest silniejszy. Niestety, kiedy kłótnie przybierają na sile, kraje budują czołgi, specjalne samoloty i gromadzą żołnierzy, którzy walczą między sobą, żeby wygrał mocniejszy. Tak jak w przedszkolu, kiedy jedno nabije guza drugiemu albo zniszczy coś w sali, czasem w wyniku walk mieszkańcy kłócących się krajów zostają zranieni a ich domy mogą zostać zniszczone.  Chcą wtedy znaleźć się w bezpiecznym miejscu i uciekają do innych krajów, które nie kłócą się z nikim i wówczas trzeba im pomóc. Np. teraz Rosja pokłóciła się z Ukrainą, bo chciałaby mieć więcej jej ziemi dla siebie. Ukraina walczy, żeby Rosja wróciła do siebie i dała jej spokój, a mieszkańcy Ukrainy, czyli Ukraińcy, którzy mają dość kłótni, walk i boją się, że zostaną ranni, przyjeżdżają teraz do Polski i innych bliskich jej krajów. 

Dzieciom od 6-7 r.ż. można takie opowiadanie poszerzać o np. nazwiska prezydentów krajów i ich stolice. Dzieciom w wieku szkolnym, rozbudowujemy opowiadanie dalej, nawiązujemy do historii Polski i świata, oczywiście bez przytłaczania graficznymi treściami. Ostatnią rzeczą, którą chcielibyśmy uzyskać jest jeszcze większe przestraszenie dzieci. Starajmy się też nie przewidywać przyszłości, nie mówić o zbrodniach wojennych, a raczej skupić się na tu i teraz. 

Kolejną wskazówką jest unikanie stereotypów w takich rozmowach, np. Rosjanie są źli, a Ukraińcy dobrzy. Wiemy przecież, że zwyczajni Rosjanie nie chcą tej wojny tak samo jak mieszkańcy Ukrainy.

Pomocne mogą okazać się książki na temat wojny. Świetną listę znajdziecie na stronie aktywneczytanie.pl.

Dbanie o komfort psychiczny

Aby zadbać o komfort psychiczny dzieci, należy przede wszystkim starać się unikać 24-godzinnego włączenia kanałów informacyjnych, w których makabryczne treści i zdania są wałkowane i powtarzane nieustannie. Lepiej poczytać informacje w internecie a telewizję czy radio włączyć, kiedy będziemy pewni, że dziecko nie słyszy. Pamiętam, kiedy jako mała dziewczynka po przyjściu ze szkoły oglądałam w telewizji z tatą relację z ataków 11 września. Czułam wówczas ogromny strach przed możliwością wojny, ale nie potrafiłam o tym powiedzieć głośno. W domu cały czas rozlegał się głos prezenterów, dorośli wokół mnie rozmawiali tylko o terrorystach, byłam tym całkowicie przytłoczona. Teraz już wiem, że jako osoba wysoko wrażliwa, mocniej odbieram takie zdarzenia. Tak samo obecnie, rzeczywistość może wpłynąć na jedne dzieci intensywniej niż na inne. Wszystkie bez wyjątku zasługują na możliwość oderwania się od niej poprzez np. długi spacer, słodycze lub ulubioną przekąskę, wspólną zabawę i przytulenie. 


Równie ważny co komfort psychiczny dzieci, jest komfort otaczających ich dorosłych. Róbmy wszystko to, co poprawia nam nastrój. Ukrainie ani nikomu z nas nie pomoże, jeśli odmówimy sobie odcinka ulubionego serialu lub będziemy maniakalnie odświeżać strony z newsami, zamartwiając się o przyszłość. Cieszmy się ze zwyczajnych, małych rzeczy, starajmy się nie wpadać w panikę. Kolejną istotną kwestią jest akceptowanie i nazywanie emocji, które towarzyszą zarówno dzieciom, jak i nam. Każda emocja jest ważna, każda jest potrzebna, a skoro ją odczuwamy, jest tez adekwatna do sytuacji.

Zaangażowanie w pomoc

Wojna jest zła. To oczywiste. Na szczęście, nawet wśród zła, można znaleźć powody do czynienia dobra, obudzić współczucie i zaangażować się w faktyczną pomoc. 

Razem z dzieckiem można wysłać sms-a lub zrobić przelew do fundacji humanitarnej, wziąć udział w przygotowaniach do zbiórki potrzebnych rzeczy, stworzyć plakat, kartkę dla ukraińskiego kolegi z klasy. Możemy zaprosić znajomych dziecka na zabawę do domu. Tylko tyle i aż tyle możemy zrobić.

Lista sprawdzonych zbiórek:

  • Polski Czerwony Krzyż - wpłaty na rzecz PCK z przeznaczeniem pomoc Ukrainie można kierować na konto: 16 1160 2202 0000 0002 7718 3060, z dopiskiem „UKRAINA”. Więcej szczegółów na: https://pck.pl/na-pomoc-ukrainie/
  • Caritas - Specjalny formularz wpłaty dostępny jest na stronie https://caritas.pl. Można również dokonać bezpośredniego przelewu na konto 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384, z dopiskiem „UKRAINA”.
  • Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej - środki można wpłacić online za pomocą formularza dostępnego na stronie https://pcpm.org.pl/ukraina. Bezpośrednia wpłata na rachunek o numerze  18 1140 1010 0000 5228 6800 1001, z dopiskiem „Pomoc dla Ukrainy”.
  • Polska Akcja Humanitarna - zbiórka PAH organizowana jest na platformie https://siepomaga.pl.
  • strona Pomagam.pl - zbiórka "Solidarni z Ukrainą". Płatności online na stronie internetowej https://pomagam.pl/solidarnizukraina. Pieniądze z tej konkretnej zbiórki trafią do ukraińskich organizacji humanitarnych.
Pomoc psychologiczna

Jeżeli czujesz, że Ty lub Twoje dziecko nie radzicie sobie z obecną sytuacją lub potrzebujesz dodatkowego wsparcia w tym zakresie, nie wahaj się skorzystać z pomocy psychologicznej! 

  • Kryzysowy Telefon Zaufania - czynny od 14.00 do 22.00 - 116 123
  • Linia Dzieciom - telefon dla dzieci, rodziców i nauczycieli - czynny całodobowo - 800 080 002
  • Centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego przy fundacji ITAKA - czynny całodobowo - 800 70 22 22

0 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję, że jesteś! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)