niedziela, 16 grudnia 2018

Jasełkowe opaski Nativity headbands


Jasełkowe opaski przydadzą się na zajęciach tym z Was, którzy jasełek z jakiegoś powodu jako takich nie wystawiają, ale chcą dzieciom przybliżyć skąd się wzięło Boże Narodzenie. Opaski należy pobrać i wydrukować, najlepiej na grubszym papierze, dopasować do główek dzieci, spiąć zszywaczem a następnie zaproponować zabawę w inscenizację, zamianę miejsc, zabawę: kto zniknął?, czytać tekst o narodzinach Jezusa  i prosić o np. wstawanie dzieci, których nazwa postaci padła. Możecie również puszczać dzieciom fragmenty kolęd i prosić o pokazywanie aktywności przez wymienione postaci, np.

- "(..) a u żłóbka Matka Święta, czuwa sama uśmiechnięta nad Dzieciątka snem (...)" - dzieci z opaskami Maryji i Jezusa pokazują;

- "Pójdźmy wszyscy do stajenki! Do Jezusa i Panienki! Powitajmy maleńkiego i Maryję matkę Jego!" - wszyscy oprócz Maryji i Jezusa, którzy siedzą w jednym miejscu, wędrują, a następnie się z nimi witają;

- "Mędrcy świata monarchowie, gdzie śpiesznie dążycie?" - królowie idą bardzo, bardzo szybko.

Polskie kolędy obfitują w wiele takich fragmentów, zabawy z opaskami, to świetny pomysł na utrwalenie tekstów :)

Opaski pobierzecie poniżej:


niedziela, 9 grudnia 2018

Świąteczne przygotowania kalambury


U mnie w tym roku wyjątkowo stoi już przystrojona choinka a przez pół dnia czas umilają kolędy i piosenki świąteczne. Od jutra pełną parą zaczynam również blok świąteczny na zajęciach. Zazwyczaj omawianie wszelkich świąt lub zmian zaczynamy z dzieciakami od rozpracowania jak się do nich przygotować. Tym razem będziemy korzystać z metody kalamburów. 

W pliku znajdziecie 18 obrazków z najbardziej popularnymi rodzajami przygotowań do świąt Bożego Narodzenia, przy których mogą pomagać też najmłodsi. Zapraszam do pobierania!

czwartek, 6 grudnia 2018

Najlepsze polskie piosenki i kolędy świąteczne dla dzieci


Nie wyobrażam sobie świąt bez odpowiedniej muzyki. Piosenki i kolędy mają za zadanie zapewnić dzieciakom rozrywkę i wprowadzić w fajny świąteczny klimat. W grudniu nie może ich zabraknąć! Podzielę się z Wami moimi ulubionymi polskimi kawałkami (kolejność przypadkowa):

A Mikołaj pędzi


Choinko ma


Zima zima zima pada pada śnieg


Kochany Mikołaj


Ding dong, ding dong spadł już śnieg



Kochany Panie Mikołaju


Maleńka miłość 


A wczora z wieczora


Północ już była


Gore gwiazda Jezusowi



Świeć gwiazdeczko mała świeć


Kto wie


Jest taki dzień


Z kopyta kulig rwie 


Wśród nocnej ciszy



Pójdźmy wszyscy do stajenki 


Cicha noc 


Był pastuszek bosy


Ta święta noc


Oj maluśki maluśki


Pójdźmy wszyscy do stajenki


Hej, Jezu mały!



niedziela, 2 grudnia 2018

Kamera Mikołaja


Często podczas przedświątecznych przygotowań i całej mikołajowej otoczki, coś w nas pęka, czujemy złość, zniecierpliwienie i zdenerwowanie. Niestety, takie emocje łatwo przelać na dzieci, które w grudniu szczególnie potrafią dać w kość. Od lat "straszy się" więc je Mikołajem: "Bądź grzeczny, bo Mikołaj patrzy!", "Jak będziesz niegrzeczny, dostaniesz rózgę!". Warto pamiętać, żeby nie dać się zwariować i pilnować odpowiedniego zachowania nie tylko w grudniu, ale przez okrągły rok ;) Jednak... żeby zamienić "straszenie" Mikołajem w zabawę, zrobiłam specjalną Kamerę Mikołaja, którą możecie zawiesić w domu, sali czy klasie. Oczywiście Mikołaj nie zostawił jej bez słowa wyjaśnienia! Znajdziecie je w dołączonym liście.

Wszystko pobierzecie klikając w link poniżej:


Kamerę można "zdemontować" po świętach albo zostawić na cały rok, bo jak już wcześniej wspomniałam, warto dbać o morale nie tylko pod jego koniec. 

Sposób z kamerą sprawdzi się raczej u najmłodszych dzieci, ale u starszych też warto spróbować! Bo każdy przecież lubi świąteczną magię i postać Mikołaja :)

sobota, 1 grudnia 2018

Świąteczne wyrazy - gra do druku


Zaczął się grudzień, więc tym razem mam dla Was zabawę nawiązującą do świąt - Świąteczne wyrazy. W grze dziecko poćwiczy znajomość małych i wielkich liter drukowanych oraz czytanie globalne. Zadaniem dziecka jest dopasować do worka z małą literą odpowiednie prezenty: wielką literę, obrazek oraz słowo. W pliku znajdują się również dwuznaki. 

Wszystko pobierzecie klikając w poniższy link:


Miłej zabawy! 

wtorek, 27 listopada 2018

Kim będziesz w przyszłości? Zabawa andrzejkowa

Dzisiaj jedna z najbardziej popularnych zabaw andrzejkowych dla dzieci do druku - czyli "Kim będziesz w przyszłości?". W mojej wersji znajdziecie dodatkowe utrudnienie, bo zamiast bardziej szczegółowych rysunków znajdziecie symboliczne. Nie podaję też wyjaśnień, bo znaczenia prawdziwej wróżby należy się samemu domyślić ;) Każdy obrazek wiąże się z jakimś zawodem.

Obrazki drukujemy, wycinamy i chowamy do woreczka. Następnie dzieci po kolei losują jeden z obrazków i zastanawiają się nad jego znaczeniem dla swojego przyszłego zawodu. 


poniedziałek, 26 listopada 2018

sobota, 24 listopada 2018

Etykiety andrzejkowe do pobrania


Podczas imprez i eventów warto podzielić salę, w której się odbywają na kilka stacji zadaniowych, w wyniku tego każda stacja odpowiada jednej aktywności i jest do niej przygotowana. Jeżeli impreza jest duża i odpowiada za nią kilka osób, każda z nich może dostać jedno ze stoisk i sprawować w nim funkcję prowadzącego. Dzięki temu unikamy chaosu i tłoku przy jednym zajęciu oraz unikamy zdenerwowania dzieci z powodu czekania na swoją kolej.

W pliku znajdziecie etykiety na najbardziej popularne aktywności andrzejkowe. 


Pobieramy, drukujemy, zawieszamy, organizujemy i gotowe ;)

Inne rzeczy związane z Andrzejkami, które pojawiły się na blogu, znajdziecie klikając w link:

środa, 21 listopada 2018

Napis na Dzień Pluszowego Misia do druku


W pliku poniżej znajdziecie litery na szablonie głowy misia układające się w napis: Dzień Pluszowego Misia.

Zachęcam i zapraszam do pobrania:


Ułóż kredki w Dzień Kredki! Gra do pobrania


Kredki w znaczący sposób wiążą się z dziećmi. Dzięki nim uczą się wyrażać siebie i swoją wyobraźnię oraz pracują nad poprawnym chwytem ;) 22 listopada obchodzimy Dzień Kredki i właśnie z tej okazji przygotowałam grę, pt. "Ułóż kredki". Gra uczy koncentracji, rozwija pamięć i orientację w przestrzeni.




W pliku znajdziecie 16 kart, na których znajdziecie różne schematy ułożenia kredek. Zadaniem dzieci jest odwzorować je z prawdziwych kredek. 

Jak grać?

- dzieci młodsze - zapewniamy zestaw kredek w zaprezentowanych kolorach. Dziecko wybiera kartę i jego zadaniem jest ułożyć swój zestaw w taki sam sposób;

- dzieci starsze - pokazujemy kartę przez kilka sekund, po czym zakrywamy. Dziecko układa swój zestaw z pamięci.

Grę pobierzecie poniżej:

poniedziałek, 12 listopada 2018

Policz misie!



Na półkach ukryły się pluszowe misie. Czy umiesz je policzyć? Na pewno tak :)

Gra matematyczna z okazji Dnia Pluszowego Misia do pobrania poniżej. Odpowiedź polecam zaznaczać za pomocą drewnianej lub plastikowej klamerki.


sobota, 10 listopada 2018

"Kompetencje bez tajemnic" Daniel Hunziker


Nie można mówić o współczesnej edukacji bez obszernego działu poświęconego szeroko rozumianym kompetencjom, czy to nauczyciela, czy to placówek edukacyjnych, czy to wreszcie uczniów. Szkoła w założeniu powinna zapewnić dzieciom przede wszystkim możliwość nauki i pomoc w dorastaniu, pozytywne relacje międzyludzkie, wsparcie, rozwój samodzielnego myślenia, możliwość wymiany poglądów i uczyć współpracy. Powinna również wskazać i rozwijać kompetencje, potrzebne w życiu dorosłym i zawodowym. 

O aż 64 kluczowych kompetencjach, zarówno dla uczniów jak i nauczycieli, opowiada książka Daniela Hunzikera "Kompetencje bez tajemnic". Autor opisuje w niej w jaki sposób udoskonalić uczenie się i nauczanie właśnie poprzez kompetencje, czyli oparte na wiedzy, skoordynowane połączenie różnych elementów osobistych, społecznych, fachowych, metodycznych i odnoszących się do działania w jedno działanie całościowe, istniejące hipotetycznie i ujawniające się w widocznym działaniu. 

Książka składa się z trzech części. W pierwszej autor opisuje czego wymaga społeczeństwo od szkoły, czego potrzebują od niej dzieci oraz porusza kwestię wpływu nauczycieli i innych osób odpowiadających za nauczanie. W części drugiej poznajemy definicję kompetencji oraz ich różne modele, a w trzeciej Hunziker podaje cały atlas rozmaitych kompetencji, takich jak: humor, wiarygodność, umiejętność podejmowania decyzji, dążenie do celu, umiejętność rozwiązywania konfliktów, obowiązkowość, dokładność, planowanie oraz jeszcze wielu innych.

Daniel Hunziker uświadamia, że jeżeli dzieci uczą się, ponieważ muszą, nauce towarzyszą bardzo negatywne emocje, co spowalnia naturalne, wręcz wrodzone pragnienie do zdobywania wiedzy. 

Nauczyciel powinien dążyć do rozwoju osobistego przez całe swoje zawodowe życie, a książka "Kompetencje bez tajemnic" na pewno ubarwi zawodową biblioteczkę, którą każdy z nas posiada.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Dobra Literatura.


A tych, którzy są ciekawi samego autora i jego metod oraz wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się w jaki sposób umożliwić swoim uczniom efektywną naukę, odsyłam do strony z propozycją warsztatów metodycznych, pt. "Kompetencje bez tajemnic. Jak tworzyć ciekawe zadania, które umożliwią efektywną naukę", które odbędą się 30 listopada 2018 roku w Warszawie, w siedzibie MSCDN na ulicy Świętojerskiej 9. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.

niedziela, 4 listopada 2018

Krótkie opowiadania o wielkich Polakach - Mikołaj Kopernik


"Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię, polskie wydało go plemię..." Dzisiaj o Polaku, bez którego nie możemy mówić o dzisiejszej astronomii.

Mikołaj Kopernik

Powiedzcie mi, jaka jest pierwsza myśl, która przychodzi Wam do głowy, kiedy usłyszycie imię: Mikołaj? Pozwólcie mi odgadnąć: czy to nie aby przypadkiem... prezenty?

Ogólnie kiedy myślimy o Mikołaju, wyobrażamy sobie milutkiego dziadka, z białą brodą, białymi wąsami i w śmiesznym czerwonym stroju, czapeczką jak dla krasnala i z czarnym paskiem na grubym brzuchu. 

Mało dzieci wie, że po świecie chodził kiedyś jeszcze jeden znany Mikołaj, a w dodatku mieszkał nie w dalekiej zimnej Laponii, czy gorącej, egzotycznej Turcji, ale w Polsce!

Mikołaj Kopernik urodził się bardzo dawno temu, jeszcze w czasach średniowiecza (to sporo po dinozaurach i mumiach, ale wciąż daleko od naszych czasów) i miał dość dziwne jak na tamte wieki hobby - uwielbiał patrzeć w niebo. Bo średniowieczni ludzie woleli się trzymać raczej patrzenia na ziemię, za bardzo się bali, że zobaczą na niebie coś, czego nie będą umieli zrozumieć. W ogóle to Ziemia była dla nich wtedy pępkiem wszystkiego. Ale o tym to za chwilę. 

Mikołaj urodził się w Toruniu, pewnie kojarzycie to miasto ze względu na przepyszne pierniki, z których Toruń słynie. Jego tata był kupcem, tak w średniowieczu nazywano sprzedawców, a mama zajmowała się domem. Po śmierci rodziców, Mikołajem i jego trojgiem rodzeństwa, zajął się ich bardzo bogaty wujek. Mikołaj szybko odkrył, że samo patrzenie w gwiazdy nie wystarczy, żeby zbadać ich tajemnice, więc dzięki pieniądzom wujka zaczął chodzić do szkoły i chyba mu się nauka spodobała, bo jak skończył jedną szkołę, to ruszał do kolejnej, w efekcie czego uczył się aż dwanaście lat, co jak na tamtą epokę było nie lada wyczynem. 

Niebo tak go zachwycało, że po ukończeniu wszystkich szkół, został duchownym, czyli kimś na kształt księdza. Oprócz bycia duchownym, był również lekarzem, żołnierzem, prawnikiem, matematykiem, ekonomistą, no i oczywiście astronomem... To się dopiero nazywa wszechstronne wykształcenie. 

Wy już wiecie, że Ziemia jest kulą i leży w układzie, nazywanym Słonecznym, bo tak jak inne planety krąży wokół Słońca. Jednak kiedyś przez setki lat, ludzie wierzyli po pierwsze, że jest płaska jak talerz, a po drugie, że to wszystkie planety i Słońce krążą wokół niej. Taki model nazywano geocentrycznym. Z kolei Mikołaj tak długo patrzył w niebo, że ciągle coś mu się w tym wszystkim nie zgadzało, bo nie tłumaczyło różnych astronomicznych zjawisk na niebie, jak chociażby zaćmień Słońca i Księżyca, ruchu planet czy nocy i dnia. 

Mikołaj zaczął więc spisywać swoje spostrzeżenia i pewnego razu odkrył, że to Słońce musi być środkiem układu, a Ziemia i inne planety urządzają sobie długie wycieczki wokół niego i że jedynym ciałem niebieskim, które krąży wokół Ziemi jest... Księżyc. Swój model nazwał heliocentrycznym. Wszystko co zauważył, zapisał w grubej książce, pt. "O obrotach ciał niebieskich". Ponadto, zaobserwował, że gwiazdy na nocnym niebie też się wcale nie poruszają, to tylko Ziemia bawi się w karuzelę i co chwila widać z niej inne kawałki nieba. 

Oczywiście, prawie nikt mu wtedy nie uwierzył, a co więcej czytania jego książki przez około trzysta lat po jego śmierci niektórzy zakazali... 

Na szczęście, ludzie w końcu się opamiętali i pomimo początkowej niewiary w odkrycia Mikołaja, przyznali mu rację! Wspomnijcie go czasem, kiedy będziecie wypatrywać spadającej gwiazdy, bawić się w astronoma lub oglądać w telewizji start rakiety - na pewno by się z tego ucieszył. 

piątek, 2 listopada 2018

Kreatywne powitanki


Jakiś czas temu widziałam na Facebooku bardzo fajny filmik, w którym nauczycielka w dość nietypowy sposób wita się z wszystkimi uczniami wchodzącymi gęsiego do klasy. Przy drzwiach wisiał plakat z różnymi sposobami na powiedzenie : "Dzień dobry!", dzieci po kolei wybierały jeden z obrazków, po czym następowało powitanie w wybranym stylu z nauczycielką.

Filmiku na YT znaleźć nie mogę, żeby Wam go pokazać, ale zrobiłam materiały do przygotowania plakatu. 

Dlaczego przywitanie się z dzieckiem jest takie ważne?

Po 1: jest kulturalne - pamiętajmy, jeśli rodzice tego nie pilnują, to sami mówmy do dzieci dzień dobry i do widzenia, dużo chwalmy za używanie zwrotów grzecznościowych;

Po 2: tworzy rutynę - dziecko czuje się bezpieczniej, szczególnie takie mające problemy z adaptacją, kiedy wie, że codziennie jego dzień będzie wyglądał mniej więcej tak samo;

Po 3: tworzy dobry nastrój - daje dziecku doznać, że jest ważne, że się z nim liczymy, że jest wyjątkowe, wprowadza je w pozytywny humor.

Jeżeli wstydzicie się witać z dziećmi przy rodzicach przed drzwiami, zawsze można taki alternatywny sposób powitania wprowadzić na rozpoczęcie zajęć.

Materiały pobierzecie tutaj:


Pobieramy, drukujemy, wycinamy i naklejamy na większy arkusz papieru. Podczas zajęć lub podczas przyprowadzania dziecka przez rodzica, mówimy: "Dzień dobry!" i prosimy dziecko o wybranie rodzaju przywitania :)

czwartek, 1 listopada 2018

Karty z zadaniami na 11 listopada


W dzisiejszym poście znajdziecie karty z zadaniami na 11 listopada. Karty można wydrukować w mniejszym formacie i pozwolić dzieciom losować lub samodzielnie czytać im zadania. Zostawiam Wam dowolność wykorzystania :) 

Karty pobierzecie po kliknięciu w poniższy link:


Pozostałe wpisy z bloga związane ze Świętem Niepodległości znajdziecie tutaj:



sobota, 27 października 2018

Krótkie opowiadania o wielkich Polakach - Maria Skłodowska-Curie



Zapraszam na drugie opowiadanie z cyklu Krótkie opowiadania o wielkich Polakach. Ciężko jest być innym niż wszyscy, a jednocześnie spełniać swoje marzenia, często nawet wbrew przeciwnościom losu. Tym razem starałam się w dziecięcy sposób opisać historię Marii Skłodowskiej-Curie. 

Maria Skłodowska-Curie

Jakiś czas temu, żyła sobie bardzo dziwna dziewczynka. Bo większość dziewczynek jest do siebie dość podobna: lubią stroić się w sukienki, czesać sobie włosy, bawić się lalkami lub udawać mamusie. Marysię natomiast, bo tak ma na imię nasza bohaterka, wcale do tego nie ciągnęło, mimo że miała aż cztery siostry, a nawet średnio jej się z innymi dziewczynkami rozmawiało dlatego, że od zawsze zajmowało ją wyłącznie jedno - nauka. 

Można powiedzieć, że miłość do niej odziedziczyła po rodzicach - jej tata uczył fizyki i matematyki, a mama zarządzała szkołą tylko dla dziewcząt. Maria uczyła się tak świetnie, że z powodzeniem w wolnym czasie zajmowała się też uczeniem innych, którym nie szło tak dobrze jak jej. Nie myślcie sobie, że nauka w Polsce była w tamtych czasach łatwa! Polska znajdowała się wówczas pod kontrolą innego państwa - Rosji, a Polacy nie mogli głośno mówić ani pisać po polsku, bo inaczej czekałyby na nich straszne kary! Wyobrażacie to sobie? Spróbujcie przekazać teraz koledze lub koleżance, że bardzo boli was ząb, ale jednocześnie macie ochotę na czekoladę. Tylko pamiętajcie - nie po polsku! Trudne, prawda?

Marysia była jednak bardzo odważna i nauczała tyle dzieci, ile tylko mogła. Niestety na dziewczynkę spadły jak lawina okropnie smutne wydarzenia. Najpierw jej tata stracił pracę w szkole i nie miał pieniędzy, żeby utrzymać całą rodzinę. Potem bardzo zachorowała i umarła jej siostra Zosia, a dwa lata później zmarła też mama. Jedynym światełkiem w tym morzu rozpaczy były dla Marysi marzenia, szczególnie jedno - studiowanie na prawdziwym uniwersytecie (studia to taka szkoła po normalnej szkole, w której człowiek powinien uczyć się tego, czym będzie się zajmował jako dorosły). To wcale nie było takie proste, ponieważ w Polsce nie pozwalano studiować dziewczynom. Na szczęście we Francji, był pewien sławny uniwersytet - Sorbona, który nie miał nic przeciwko nauczaniu kobiet. Jednak, żeby rozpocząć na nim studia, trzeba było mieć bardzo dużo pieniędzy, a Maria i jej rodzina nie mieli ich zbyt wiele. Z pomocą Marysi przyszła jej starsza siostra Bronisława, która sama przed kilkoma laty wyjechała na wspomniany uniwersytet, aby zostać lekarzem. Tak właściwie to obie siostry pomogły sobie nawzajem, bo kiedy Marysia była jeszcze w Polsce, pracowała jako guwernantka (taka nauczycielka domowa), a zarobione pieniądze wysyłała Broni. 

W końcu największe marzenie dorosłej już Marii spełniło się, rozpoczęła studia na kierunku fizyka i szybko została doktorem fizyki czyli nauki, która pomaga poznawać świat i energię. Po jakimś czasie Maria poznała miłość swojego życia - Piotra Curie, który tak jak ona uwielbiał naukę. Tych dwoje po prostu musiało się spotkać! Maria i Piotr wzięli ślub i zostali rodzicami dwóch bardzo mądrych córek. Oprócz tego spędzali mnóstwo czasu na badaniach naukowych w laboratorium.

Czy zastanawiacie się czasem z czego zrobione jest wszystko, co nas otacza? Jeżeli tak i nic sensownego nie przyszło wam do głowy lub jeśli nie, to śpieszę z odpowiedzią, że cały świat a nawet kosmos tworzą atomy. Atomy są tak malutkie, że nie widać ich gołym okiem, ba są mniejsze nawet od bakterii, a na dodatek składają się z jeszcze mniejszych części! Atomy z kolei tworzą substancje, które nazywają się pierwiastkami. Trochę to trudne, prawda? Ale nie zdajecie sobie sprawy ile nazw pierwiastków już znacie! Tlen (oddychamy nim!), hel (ten gaz, którym wypełnia się balony, żeby latały), złoto (każda mama ma pewnie złoty łańcuszek), siarka (ten śmierdzący proszek na czubku zapałki)... To tylko kilka z nich. Wszystkie poznane pierwiastki pewien bardzo mądry człowiek o nazwisku Mendelejew zebrał na tablicy, którą nazwał tablicą Mendelejewa... Sprytnie, prawda? A dwa z nich polon (nazwany na cześć Polski) i rad odkryli właśnie Maria i jej mąż! No jednak Maria trochę bardziej je odkryła.

Rad był szczególnie interesujący, bo okazało się, że wytwarza promieniowanie. Promieniowanie jest wszędzie wokół, przenika nas nawet w tej chwili. Można porównać je do niewidzialnych fal. Promieniują telefony komórkowe i laptopy, kuchenki mikrofalowe, słońce, a nawet banany... no i odkryty przez Marię i Piotra rad. Dzięki wykorzystaniu radu powstała dziedzina nauki zwana radiologią, a lekarze zauważyli, że radioterapia, czyli metoda leczenia za pomocą promieniowania, zabija paskudną chorobę, jaką jest rak. 

Za wszystkie odkrycia i przysłużenie się nauce Maria otrzymała wiele nagród w tym dwie Nagrody Nobla, które są przyznawane najmądrzejszym ludziom z całego świata. Maria stała się bardzo sławna i wielu naukowców chciało z nią współpracować. 

Właśnie wtedy, kiedy wydawało się, że w życiu Marii wszystko się układa, wybuchła pierwsza wojna światowa. Czemu dokładnie i na czym polegała, dowiecie się później w szkole, bo jest to bardzo smutny i trudny temat dla dzieci. Powiem wam tylko tyle, że podczas tej wojny zginęło bardzo dużo ludzi i zrobiono bardzo dużo złych rzeczy. Tak czy inaczej, Maria nie mogąc walczyć na wojnie, postanowiła pomóc żołnierzom w inny sposób. Zdała sobie sprawę, że promieniowanie może pomóc zobaczyć, co dzieje się w środku ludzkiego ciała, szczególnie żołnierzy z ranami i złamaniami. Pomogła zbudować specjalne przenośne maszyny, rodzaj aparatów do robienia zdjęć z tym, że wnętrza człowieka, wykorzystujących promieniowanie rentgenowskie. Nawet obecnie, kiedy stanie się nam coś złego, mamy złamaną nogę albo rękę, lekarze robią nam zdjęcia rentgenowskie, żeby zobaczyć co dokładnie się zepsuło. Te zdjęcia są całkiem fajne, kości widać na nich na biało, mięśnie na szaro, a powietrze na czarno. Takie zdjęcie można potem zabrać do domu a lekarz w międzyczasie pomaga nam wyzdrowieć. 

Kiedy mąż Marii, Piotr zginął w wypadku, potrącił go powóz konny, bo wtedy jeszcze samochody nie były tak popularne, Maria ponownie musiała zmierzyć się ze śmiercią ukochanej osoby. Po jakimś czasie dostała tytuł profesora na uniwersytecie w Sorbonie; była pierwszą kobietą, która nim została. Ogólnie jako kobieta wiele razy zrobiła coś po raz pierwszy, co nie zawsze podobało się otaczającym ją mężczyznom. Na przykład jako jedna z pierwszych kobiet, zrobiła również prawo jazdy na samochody, które zaczęły wtedy wchodzić do użytku codziennego.

Wracając do promieniowania, okazało się, że może być bardzo niebezpieczne i oprócz leczenia, w nadmiarze powodować raka. Dzisiaj podczas pracy z promieniowaniem naukowcy i lekarze zachowują dużo więcej ostrożności. Niestety Maria nie miała tyle szczęścia. Zmarła na choroby wywołane przez jej eksperymenty i pracę nad przenośnymi aparatami rentgenowskimi. Niemniej Maria stała się wzorem dla wielu ludzi, którzy kontynuowali jej badania oraz dla wielu dziewczynek, które interesuje nie tylko zabawa lalkami. ;)

PS: podczas opowiadania ze względu na dużą ilość trudnych zagadnień, warto wspomóc się obrazkami, np. tablicy Mendelejewa, znakiem radioaktywności itd. 

piątek, 26 października 2018

Ślimak i pierogi


Pierogi są dla mnie polskim symbolem na świecie i kulinarnym skarbem narodowym. Wsłuchując się w świetną piosenkę Śpiewających Brzdąców...:


... zrobiłam taką oto ślimakową grę.



Jak grać?

Całość wystarczy pobrać, wydrukować i zalaminować, a następnie wyciąć pierogi. Dziecko rzuca kostką do gry i liczy na ile pierogów chęć ma ślimak oraz kładzie odpowiednią liczbę na talerz. Zamiast kostki można użyć kartoników z cyframi albo rozwiązywać zadania matematyczne z treścią. 


poniedziałek, 22 października 2018

Krótkie opowiadania o wielkich Polakach - Fryderyk Chopin


Z okazji zbliżającego się Święta Niepodległości, zapraszam Was na cykl opowiadań dla dzieci o ludziach, którzy uczynili Polskę wielką - wielkich Polakach.

Fryderyk Chopin

Ktoś, komu rodzice przy chrzcie dali na imię Fryderyk, niewątpliwie w przyszłości musiał zostać artystą. Podobno, kiedy się rodził, jego tata grał gdzieś w pobliżu na skrzypcach. A Fryderyk, o którym jest to opowiadanie, urodził się w miejscowości o dziwnej jak jego imię nazwie - Żelazowej Woli. Tata Fryderyka - to ten który grał na skrzypcach - wcale nie chciał takiej samej kariery dla swojego syna. Wymyślił, że Fryderyk od małego będzie grał na fortepianie. 

Mimo, że nauka na początku średnio się chłopcu podobała, wkrótce zaczął grać i tworzyć tak pieką muzykę, że jego nauczyciel - Wojciech Żywny - musiał zrezygnować z nauczania go! Ja mu się wcale nie dziwię. Dorosłym często jest głupio, kiedy dzieci potrafią coś lepiej od nich. 

W wieku 8 lat, Fryderyk po raz pierwszy wystąpił na koncercie fortepianowym przed dużą publicznością. Rodzice ciągle tłumaczyli mu, że na takie wydarzenia trzeba się bardzo elegancko ubrać. Kiedy po jego występie zachwycona widownia zaczęła bić brawo, malec pomyślał, że goście cieszą się z tego, że tak ładnie wygląda!

Fryderyk w szkole miał bardzo dużo kolegów. Wtedy nie było jeszcze telefonów, więc kiedy chcieli sobie coś przekazać, musieli pisać do siebie listy, jednak nikomu to nie przeszkadzało. Chłopiec był bardzo miły i zabawny, ale czasem wpadały mu do głowy różne durne pomysły. Na przykład pewnego razu postanowił pojeździć na łyżwach po zamarzniętej rzece. Miał szczęście, że nic mu się nie stało!

Niestety Fryderyk od zawsze był bardzo chorowity, a kiedy tylko złapało go jakieś choróbsko, lekarze przystawiali mu do skóry pijawki, takie dziwne, oślizgłe stworzenia, które podobno miały wypijać chorą krew! Obrzydliwe. Nie wiem jak wy, ale ja to już wolę zastrzyki.

Po ukończeniu szkoły, Fryderyk trochę podróżował. Mieszkał w Wiedniu (mieście, w którym robią pyszny tort), a potem w Paryżu (to to miasto z wieżą Eiffela). Jeszcze podczas pobytu w Wiedniu dowiedział się, że w Polsce wybuchło powstanie listopadowe. Polski w tamtym czasie wcale nie było na mapach, bo pewne złe kraje chciały zagarnąć jej ziemie dla siebie. Polacy mieli dość życia z ludźmi, którzy nie szanują czyjejś wolności, więc powstali, czyli walczyli, żeby ich pokonać. Niestety przez ciągłe walki o wolność Polski i Polaków, Fryderyk już nigdy nie wrócił do kraju, chociaż bardzo tęsknił za swoją ojczyzną.

W międzyczasie ciągle grał na fortepianie, a jego utwory były jeszcze cudowniejsze niż przedtem. Może to dzięki temu, że tak bardzo tęsknił za Polską. Był coraz bardziej sławny... a jaki przystojny! Dzięki swojej sławie i urodzie umawiał się na randki z wieloma pięknymi damami, np. Delfiną (kolejne dziwne imię) Potocką, Marią Wodzińską i znaną francuską pisarką George Sand. Jednak z żadną nie udało mu się wziąć ślubu i przez to był pewnie trochę nieszczęśliwy.

Miał tylko 39 lat, kiedy zachorował na gruźlicę, czyli taką paskudną chorobę, która dosłownie zjadła mu płuca. Umarł w Paryżu i został pochowany na tamtejszym cmentarzu, ale jego serce przywieziono do Polski i pochowano w Warszawie.

Czy chcecie posłuchać wspaniałej muzyki, którą tworzył Fryderyk?

niedziela, 21 października 2018

Aktywności na Dzień Niepodległości wg Rady Dzieci i Młodzieży

źródło: Urząd Miejski w Świeciu

Nie tylko ja jestem zdania, że uczenie patriotyzmu dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym jest niezwykle trudne, a na dodatek w tym roku, w związku ze stuleciem odzyskania przez Polskę niepodległości, wypadałoby zorganizować coś naprawdę super.

Jako, że własna pomysłowość trochę mnie zawiodła, udałam się na poszukiwanie do źródła, a mianowicie na tematyczną stronę internetową MEN i muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym co na niej znalazłam.

Świadoma, że większość nauczycieli raczej unika zaglądania w takie miejsca, zapraszam Was na skrót tutaj, na blogu i moje naprawdę minimalne dodatki, aby ułatwić Wam zorganizowanie obchodów. 

Zaśpiewajmy hymn

Hymn Polski to absolutna podstawa! Jeżeli Wasze maluchy jeszcze go nie potrafią, warto zacząć naukę już teraz. Na początek wystarczy tylko jedna czy dwie zwrotki i oczywiście nauka odpowiedniej postawy. Mam nadzieję, że nie zabrzmi to bardzo źle, ale śpiewanie hymnu zachowując postawę na baczność, to dla dzieci świetna zabawa. 
Ministerstwo wychodzi do nas z kolei z bardzo fajnym zadaniem:


Warto zorganizować taką akcję w swojej placówce i udostępnić nagranie lub stream na żywo na stronach facebookowych, które większość posiada ze znacznikiem #RekordDlaNiepodleglej #DzienDlaNiepodleglej. Przed całym zdarzeniem koniecznie upewnijcie się czy rodzice wyrażają zgodę na publikację wizerunku dzieci oraz całą akcję.


Link do wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/2106111399601837/

Jeden uśmiech więcej - jednoczymy Polaków

Zaopatrzcie dzieci w biało czerwone uśmiechnięte serduszka i zorganizujcie z dziećmi spacer po najbliższej okolicy. Zadaniem dzieci jest rozdawać obrazki mijanym przechodniom. 


Sadzimy "Dęby Niepodległości"

W mojej szkole był zwyczaj sadzenia różnych drzewek przez świeżo pasowanych pierwszoklasistów. Znajdźmy miejsce na podwórku lub boisku, poprośmy dyrekcję o sadzonkę i do dzieła! Taka akcja ma dodatkowy plus ekologiczny. 

Konkurs pieśni patriotycznych

Moje zdanie na temat takich konkursów moi czytelnicy dobrze znają. Po pierwsze: nie wsadzajmy w usta dzieci słów, których nie rozumieją i nie są świadomi ich wagi i historii! Piosenki dobrane do wieku najmłodszych znajdziecie w poście o piosenkach i wierszach patriotycznych, czyli jak uczyć dzieci patriotyzmu

Polonez dla "Niepodległej"

Nie wiem jak Wy, ale ja nie jestem dobra w nauce tańca kogokolwiek. Ale polonez jest bardzo łatwy do opanowania, a wśród dzieci nie musi wyglądać perfekcyjnie. 




Na pokaz można zaprosić rodziców ;)

Tablice "Kocham Polskę"

Akcja zakłada zrobienie sobie zdjęcia z tablicą z napisem #KochamPolskę a następnie udostępnienie go w social mediach. Tablicę znajdziecie poniżej:

Zamiast napisów i udostępniania, można wydrukować pojedynczo litery tworzące P-O-L-S-K-A i np. serduszko a następnie prosić dzieci, aby ustawiły się w taki sposób, żeby stworzyć nazwę naszego kraju. Kiedy to opanują, można je podzielić na drużyny i zrobić z tego zabawę na czas.

Życzenia dla "Niepodległej"

Ten pomysł uwiódł mnie najbardziej. Najpierw dzieci wykonują laurki dla Polski, może to być coś bardzo łatwego, np. pokolorowanie konturu kraju, narysowanie i wycięcie serduszka. Następnie wszystko umieszczamy w kapsule czasu, najlepiej w szczelnie zamkniętym dużym słoiku, którą zakopujemy np. w przedszkolnym ogródku z poleceniem, aby otworzyć ją za następne 100 lat. Uczniowie starszych klas mogą napisać za co kochają nasz kraj. 
Laurka do uzupełnienia do pobrania poniżej:

Zamiast wkładać laurki do kapsuły czasu, co wiem, że może być dla wielu z Was problematyczne, można zrobić wystawę prac dzieci. 

Marsz od Kościuszki do Piłsudskiego 

Takie ulice znajdują się prawie w każdym Polskim mieście i miasteczku. Jeżeli i Wy jesteście ich szczęśliwymi posiadaczami, Rada Dzieci i Młodzieży proponuje symboliczny marsz przypomnienia drogi do niepodległości. 

Powyższe pomysły nie są moje. Pochodzą ze strony: https://men.gov.pl/wp-content/uploads/2018/09/propozycje-dzialan-rdim.pdf

Zachęcam Was również do zajrzenia do poprzednich postów związanych z tematyką patriotyczną:

Materiały na Dzień Flagi

Piosenki i wiersze patriotyczne

Materiały na Święto Niepodległości

Nakarm jeża


Często, kiedy prowadzę zajęcia o jeżach i pytam o ich pożywienie, dzieci na pierwszym miejscu wymieniają jabłka. Poćwiczyć liczenie oraz o tym, że jeżom bliżej do jedzenia małych robaków niż jabłek, pomoże zapamiętać przygotowana przeze mnie gra. 


Co potrzebujemy?

- kostkę do gry lub kartoniki z cyframi
- planszę do pobrania poniżej:


Wszystko drukujemy i laminujemy. Zadaniem dziecka jest rzucać kostką i położyć jeżykowi na talerzu tyle robaków, ile wypadło oczek. Można również prosić dziecko, aby wykonywało proste obliczenia, np. dodawanie ile robaków będzie na talerzu, kiedy wypadnie dana liczba, ile zostanie, kiedy się tyle i tyle zabierze. 




Zdjęcia: pani Edyta Białous

sobota, 20 października 2018

Zmierz leśne zwierzęta


Do zaprezentowanej gry możecie użyć linijki dołączonej w pliku lub takiej prawdziwej. Materiał zawiera 10 kart z różnymi zwierzakami leśnymi: niedźwiedziem, ptaszkiem no name, sarenką, lisem, sową, zającem, szopem, skunksem, wężem i wiewiórką. 

Dziecko ma za zadanie zmierzyć wszystkie zwierzęta. Dla ułatwienia zrobiłam linie, na których powinny znaleźć się początek i koniec mierzenia.

Wynik należy oczywiście podać w przybliżeniu.

Grę pobierzecie tutaj:


środa, 17 października 2018

Wiewiórkowe szlaczki do pobrania


Wiewiórki to pocieszne i bardzo lubiane przez dzieci gryzonie. Dzisiaj pomogą nam poćwiczyć małe rączki, czyli małą motorykę. Materiał zawiera 14 kart z różnymi szlaczkami, od bardzo łatwych po dość trudne. Może posłużyć jednorazowo jako karty pracy lub poprzez zalaminowanie do wielokrotnego użytku za pomocą mazaka suchościeralnego.

Wiewiórkowe szlaczki pobierzecie poniżej:


To Cię zainteresuje: