Nie daj się, Pinku! Urszula Młodnicka Agnieszka Waligóra - recenzja
Tydzień budowania relacji i przeciwdziałania przemocy rówieśniczej dobiegł końca. Niestety temat przemocy nie znika po ostatnich zajęciach, odłożeniu plansz ani wykonaniu klasowego plakatu. Dlatego na podsumowanie tego tygodnia chciałam pokazać Wam książkę, która może pomóc wracać do tych tematów również później: „Nie daj się, Pinku!”.
„Nie daj się, Pinku!” to ciekawy workbook, czyli książka do aktywnego czytania Jej mocną stroną są praktyczne, sensowne merytorycznie ćwiczenia dotyczące poczucia własnej wartości, wyśmiewania i proszenia o pomoc. Słabszą - nieco przeładowany układ graficzny, który w moim odczuciu rozprasza i utrudnia spokojne czytanie. Widzę w niej pomoc do wspólnej pracy z dzieckiem i rozmów podczas zajęć wychowawczych.
O czym jest „Nie daj się, Pinku!”?
To książka o hejcie i dbaniu o siebie, gdy ktoś nas rani. Tekst napisała Urszula Młodnicka, a ilustracje przygotowała Agnieszka Waligóra. Niebieski bohater wprowadza dzieci w tematy, o których dorośli czasem mówią zbyt ogólnie: bądź miły, uwierz w siebie, nie przejmuj się. Ale jak to zrobić?
Tutaj jest miejsce na przyjrzenie się konkretnym sytuacjom i własnym odczuciom. Na stronach znajdziecie między innymi zadania o mocnych stronach i niedoskonałościach, emocjach osoby hejtowanej, reagowaniu na dokuczanie oraz zgłaszaniu krzywdy. To właśnie te ćwiczenia zainteresowały mnie najbardziej.
Jak rozmawiać z dziećmi o hejcie i przemocy?
Lubię materiały, które poza ważnym przesłaniem dają dziecku coś do zrobienia. Można przeczytać zdanie o własnej wartości i za chwilę o nim zapomnieć. Można też zatrzymać się, poszukać swoich mocnych stron i spróbować powiedzieć o sobie coś dobrego. W Pinku jest przestrzeń właśnie na takie zatrzymanie.
Mocne strony i niedoskonałości
Jedno z zadań zachęca do zauważenia zarówno tego, co nam w sobie przeszkadza, jak i tego, co jest naszą mocną stroną. Podoba mi się ten kierunek. Dziecko nie musi uważać się za idealne, żeby czuć, że jest wartościowe. Nie musi również zasługiwać na dobre traktowanie wyglądem, ocenami czy umiejętnościami.
Przy tym ćwiczeniu chętnie porozmawiałabym o tym, że można czegoś jeszcze nie umieć, czasem popełniać błędy i nadal zasługiwać na szacunek. Bez obowiązku publicznego opowiadania o swoich kompleksach. Nie każda odpowiedź z takiej książki musi trafić na forum klasy.
Wyśmiewanie i emocje dziecka
Kolejna pokazana strona dotyczy wyśmiewania. Są na niej propozycje reakcji, miejsce na własne pomysły i zadanie o emocjach osoby, której ktoś dokucza. To dobry punkt wyjścia do rozmowy o tym, że powołanie się na żart nie unieważnia czyjejś przykrości. Warto zapytać, kto w danej sytuacji się śmieje, a kto zostaje z poczuciem upokorzenia.
Same odpowiedzi na zaczepki potraktowałabym jako propozycje do omówienia. Nie każdemu dziecku pasuje ironiczna riposta i nie w każdej sytuacji będzie ona pomocna. Dla mnie ważniejsze od zapamiętania efektownego zdania jest to, żeby dziecko wiedziało, że może przede wszystkim przerwać kontakt i szukać wsparcia.
Szukanie pomocy i zgłaszanie krzywdy
Bardzo cenię obecność zadania o odróżnianiu skarżenia od zgłaszania sytuacji, w której ktoś potrzebuje pomocy. To temat, do którego warto wracać. Dzieci słyszą czasem, żeby nie skarżyły, a potem mają same zdecydować, czy to, co się wydarzyło, jest już wystarczająco poważne, żeby powiedzieć dorosłemu.
Przy tej stronie dopowiedziałabym wyraźnie: jeśli coś Cię niepokoi, możesz o tym porozmawiać, nawet gdy nie wiesz, jak nazwać sytuację. Rozpoznanie problemu i dobranie reakcji to zadanie dorosłego. Nie chciałabym, żeby ćwiczenie w rozróżnianiu sytuacji stało się kolejnym powodem do milczenia.
Co dopowiedziałabym podczas wspólnej lektury? Dziecko nie musi znaleźć idealnej odpowiedzi, zachować pewności siebie ani samodzielnie poradzić sobie z osobą, która je krzywdzi. Ma prawo do pomocy również wtedy, gdy płacze, milczy albo nie umie powiedzieć „stop”. Za zatrzymanie przemocy odpowiadają dorośli.
Co mi przeszkadza? Przeładowana szata graficzna
I tutaj dochodzę do mojego największego zastrzeżenia. Wizualnie ta książka jest dla mnie mocno przeładowana. Duże, wyróżnione hasła, zróżnicowana wielkość liter, dymki, ramki, ilustracje i drobne ozdobniki sprawiają, że wiele elementów jednocześnie przyciąga wzrok. Zamiast spokojnie podążać za tekstem, łapałam się na przeskakiwaniu między nimi.
Treść odbieram przez to jako mało czytelną i rozpraszającą. Chętnie zobaczyłabym więcej wolnej przestrzeni, prostszy układ i spokojniejszą typografię. To moja ocena odbioru książki; komuś innemu taka energia na stronach może odpowiadać. Mnie jednak chwilami utrudniała skupienie się na tym, co uważam tutaj za najcenniejsze, czyli na zadaniach i rozmowie.
Jak wykorzystałabym Pinka w domu i na zajęciach?
Najchętniej sięgałabym po tę książkę po kawałku. Jedna sytuacja, jedno zadanie i czas na rozmowę. Bez pośpiechu i bez potrzeby wypełnienia wszystkich miejsc na odpowiedzi. Widzę tu inspiracje dla rodziców, nauczycieli i wychowawców, szczególnie do pracy z dziećmi w wieku wczesnoszkolnym. To moja propozycja zastosowania; poziom czytania i sposób pracy warto dopasować do konkretnego dziecka.
- W domu: wspólna lektura fragmentu i rozmowa o tym, co mogłoby pomóc bohaterowi.
- Podczas zajęć wychowawczych: omówienie jednej fikcyjnej sytuacji i kilku bezpiecznych sposobów szukania wsparcia.
- W codziennej pracy: wracanie do mocnych stron, granic i reagowania na krzywdę.
Na zdjęciu poniżej widać także zadanie rysunkowe dotyczące pewności siebie. Takie aktywności mogą urozmaicić rozmowę, ale nie oczekiwałabym, że po wykonaniu ćwiczenia dziecko nagle przestanie się bać. Ważniejsze jest dla mnie, żeby miało obok kogoś, kto je wysłucha i potraktuje poważnie.
Tydzień się skończył. Do relacji wracajmy przez cały rok
Tydzień budowania relacji i przeciwdziałania przemocy rówieśniczej to jeden tydzień w roku. Niestety temat przemocy w magiczny sposób nie zniknie. Dlatego warto przemycać treści o szacunku, granicach i szukaniu pomocy podczas lekcji wychowawczych oraz codziennej pracy z dziećmi. Pink może być jednym z pomocników w takich rozmowach.
Równie chętnie wracałabym do pomocy, które przygotowałam na Dzieckiem bądź. Nie trzeba odkładać ich do kolejnego września. Można wybrać jedną planszę, zadanie lub fragment scenariusza i wykorzystać go wtedy, kiedy grupa potrzebuje rozmowy o relacjach.
Materiały o budowaniu relacji i przeciwdziałaniu przemocy
Jeśli chcecie kontynuować temat po zakończeniu tygodnia, zajrzyjcie do tych zestawów:
Dla przedszkola: budowanie relacji
Scenariusz zajęć oraz materiały do druku o emocjach, granicach, rozpoznawaniu krzywdy i proszeniu o pomoc.
Zobacz scenariusz i pomoce dla przedszkolaDla szkoły: przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej
Scenariusz godziny wychowawczej, prezentacja i ankieta dla uczniów do wykorzystania również poza tygodniem tematycznym.
Zobacz materiały na godzinę wychowawcząWięcej pomocy o relacjach i przemocy
Wszystkie wpisy z tej kategorii zebrane w jednym miejscu – do planowania kolejnych zajęć i krótkich codziennych aktywności.
Przejrzyj materiały o relacjach i przemocyCzy polecam „Nie daj się, Pinku!”?
Tak, przede wszystkim jako praktyczny workbook do wspólnej pracy i punkt wyjścia do rozmów. Zadania oceniam jako wartościowe i sensowne merytorycznie. Podoba mi się, że można przy nich zastanowić się nad własną wartością, cudzymi emocjami oraz tym, kiedy i jak szukać pomocy.
To pierwsza książka z Pinkiem, którą przeczytałam, i cieszę się, że trafiłam na niego właśnie przy tym temacie. Widzę tu sporo materiału do wykorzystania po zakończeniu tygodnia tematycznego.
Znacie już Pinka? Jak podoba Wam się połączenie opowieści z zadaniami do wykonania?
Więcej informacji i podgląd publikacji znajdziecie na stronie wydawnictwa Sensus.
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że jesteś! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)