Jazda na crossie - od czego zacząć naukę?
Jazda na crossie - jaki motocykl wybrać na początek?
Do nauki najlepiej nadaje się maszyna lekka, niska i o łagodnie oddawanej mocy, bo początkujący częściej przegrywa z masą motocykla niż z prędkością. Po każdej wywrotce trzeba go podnieść, a na wolnych manewrach utrzymać w pionie. Ciężki sprzęt męczy szybko i odbiera pewność siebie.
Przy przymiarce liczą się trzy parametry. Wysokość siedzenia powinna pozwolić oprzeć o ziemię przynajmniej czubki obu stóp. Motocykl powinien dać się bez wysiłku prowadzić obok siebie. Moc najlepiej mieć regulowaną, choćby przez tryby jazdy.
Na start dobrze sprawdza się motor elektryczny, który nie wymaga obsługi sprzęgła ani zmiany biegów, ładuje się w domu i pracuje bez hałasu silnika spalinowego. Uczeń nie musi koordynować kilku czynności naraz, więc całą uwagę kieruje na balans, hamowanie i patrzenie przed siebie.
Jaki strój chroni przy pierwszych wywrotkach?
Komplet dla początkującego to kask, gogle, buty crossowe, rękawice, ochraniacz tułowia i ochraniacze kolan - bez któregokolwiek z tych elementów nie wyjeżdża się nawet na łąkę. Wywrotki przy małej prędkości należą do nauki, dlatego strój dobiera się pod upadki, a nie pod wygląd.
Przy zakupie pomaga znajomość oznaczeń na metkach:
-
kask z homologacją ECE 22.06, która zastąpiła starszą normę 22.05,
-
gogle z oznaczeniem EN 1938, czyli normą dla gogli motocyklowych,
-
buty zgodne z EN 13634, obejmującą obuwie do jazdy po drodze i w terenie,
-
ochraniacz pleców z normą EN 1621-2, a klatki piersiowej z EN 1621-3.
Przy ochraniaczu klatki łatwo o pomyłkę. Popularny w motocrossie panel z certyfikatem EN 14021 chroni przed kamieniami wyrzucanymi spod kół, ale nie jest ochraniaczem pochłaniającym uderzenie. Poziom 2 w normach EN 1621 oznacza mniejszą siłę przenoszoną na ciało niż poziom 1, zwykle przy nieco większej wadze ochraniacza.
Jak wygląda prawidłowa pozycja na motocyklu?
Podstawą jest pozycja stojąca, nazywana pozycją ataku: stopy na podnóżkach przednią częścią podeszwy, kolana lekko ugięte, łokcie uniesione, wzrok skierowany daleko przed koło. Ciężar ciała spoczywa na nogach, a ręce tylko prowadzą kierownicę. Motocykl może wtedy pracować pod jeźdźcem na nierównościach, zamiast rzucać nim na boki.
Najczęstszy błąd to stanie zbyt wysoko, na wyprostowanych nogach. Środek ciężkości idzie w górę i zwykle ucieka do tyłu, nogi przestają amortyzować, a odciążone przednie koło traci przyczepność. Drugi błąd to kurczowe ściskanie manetek. Kończy się tak zwaną pompą w przedramionach, po której nie da się precyzyjnie dozować gazu ani hamulca. Pomaga luźniejszy chwyt, spokojny oddech i trzymanie motocykla kolanami.
Jak ułożyć pierwsze treningi krok po kroku?
Pierwsze sesje odbywają się na płaskim, równym terenie: na torze, zamkniętym placu albo na prywatnym gruncie za zgodą właściciela, a każde nowe ćwiczenie dokłada jedną umiejętność do poprzedniej. Rozsądna kolejność wygląda tak:
-
ruszanie i zatrzymywanie w linii prostej, z płynnym dodawaniem gazu,
-
hamowanie oboma hamulcami na coraz krótszym odcinku,
-
jazda po okręgu i ósemki przy małej prędkości,
-
przejazdy na stojąco przez nierówności, koleiny i niewielkie wzniesienia,
-
dopiero na końcu małe hopki i strome zjazdy.
Każdy etap powtarza się, aż przestanie wymagać myślenia. Lekkie crossy z kutą ramą aluminiową, takie jak Surron w iamelectric, łatwo podnieść po upadku i opanować na ciasnym placu, a cicha praca napędu mniej przeszkadza okolicy toru czy placu treningowego.
Przed każdym wyjazdem kontroluje się ciśnienie w oponach według wartości podanej przez producenta. Zbyt wysokie pogarsza prowadzenie, zbyt niskie grozi przebiciem i zsunięciem opony z obręczy.
Jakie błędy najbardziej spowalniają naukę?
Najwięcej czasu zabiera zbyt szybkie przejście do skoków, zanim pozycja i hamowanie staną się odruchem. Upadek na hopce potrafi zniechęcić na długo, a przy okazji uszkodzić sprzęt.
Kolejne pułapki są mniej widowiskowe:
-
patrzenie tuż przed przednie koło zamiast w punkt wyjścia z zakrętu,
-
gwałtowne odkręcanie gazu na luźnym podłożu, które kończy się uślizgiem tylnego koła,
-
blokowanie przedniego koła hamulcem w zakręcie,
-
treningi w pojedynkę, bez nikogo, kto pomoże po wywrotce.
Osobną sprawą jest zakup bez przymiarki. Motocykl wybrany na oko bywa za wysoki albo za ciężki, a to hamuje postępy bardziej niż brak talentu. W ponad 140 salonach Iamelectric skutery elektryczne czekają na jazdę próbną, a o crossa do przymiarki dobrze zapytać przed wizytą, żeby ocenić wysokość siedzenia i masę przed pierwszym treningiem.
O co pytają początkujący crossowcy?
Czy do nauki potrzebny jest instruktor?
Nie jest obowiązkowy, ale kilka lekcji z trenerem na torze pozwala szybko wyłapać błędy w pozycji. Samodzielne ćwiczenia dają więcej, gdy ktoś nagrywa przejazdy telefonem.
Jak długo powinien trwać pierwszy trening?
Tyle, ile da się jechać bez utraty koncentracji. Gdy ręce drętwieją, a ruchy robią się nerwowe, przerwa daje więcej niż kolejne okrążenie.
Czy na elektrycznym crossie uczy się inaczej?
Zasady pozycji i hamowania są te same. Różnica dotyczy gazu: moment obrotowy pojawia się od razu, więc manetkę odkręca się delikatniej, za to odpada nauka sprzęgła i zmiany biegów.
Czy można zaczynać od jazdy w deszczu?
Lepiej nie. Błoto zmienia przyczepność z metra na metr, a początkujący nie ma jeszcze odruchów, które pozwalają opanować uślizg.

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że jesteś! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)