środa, 4 listopada 2020

Gra edukacyjna "Psi wyścig" - recenzja



A oto prawdziwa gratka dla miłośników psich czworonogów - gra edukacyjna "Psi wyścig"! 


Gra przeznaczona jest dla 2-4 uczestników, w wieku od 3 do 7 lat, jej zadaniami są rozwój spostrzegawczości, koncentracji, percepcji wzrokowej i koordynacji oko-ręka, stanowi ćwiczenie rozpoznawania kolorów i podstawowych kształtów geometrycznych.





Opakowanie zawiera cztery psie pionki z podstawkami, 10 kości - 6 kolorowych i 4 z figurami oraz 12 dwustronnych pasków. Jak zawsze wszystkie elementy zrobione są z solidnej tektury i czarują piękną, staranną grafiką.




Grać można na stole, ale polecam wybrać podłogę, ponieważ rozłożona gra zajmuje trochę miejsca, poza tym na podłodze łatwiej jest manewrować psami. 




Producent przewiduje dwa warianty gry, pierwszym z nich jest gra w kolory. Paski rozkładamy tworząc trasę wyścigu, kolorowymi łapkami do góry, szczególną uwagę poświęcając paskom z napisami "start" i "meta". Dzieciom na pewno spodoba się łączenie poszczególnych elementów i próby ułożenia ich w przestrzeni do grania. Grający wybierają psy, którymi chcą grać i ustawiają je na polu startowym. Następnie jeden z nich bierze do ręki kości z kolorami i rozrzuca je na stole/podłodze. Zwraca uwagę tylko na kości, które spadły kolorową stroną do góry i wybiera tę kość, której kolor umożliwi mu przeskoczenie jednocześnie jak największej liczby pól. Ruch powtarza kolejny gracz, gramy do momentu przejścia przez jednego z psów całej trasy wyścigu i znalezienia się na polu "meta".




Następny wariant obejmuje wykorzystanie drugiej strony pasków. Gracze układają je na podłodze budami do góry, jeden nad drugim. Ponownie najważniejszymi paskami są te z napisami "start" i "meta". Dziecko wybiera pasek, po którym chce się poruszać. Do tego wariantu gry potrzebne będą kości z figurami oraz kości w kolorach: żółtym, czerwonym, zielonym i niebieskim. 



Gracze wybierają psiaki, ustawiają je na starcie i kolejno rzucają raz kośćmi z figurami a raz kolorowymi. 




Liczą się wyłącznie kości, które upadły figurą lub kolorem do góry (PS: gra nadaje się też do przetestowania prawa Marshalla, często zdarza się, że kolejka przepada, bo żadna z kości nie wypadnie kolorem lub figurą ku górze). Naprzód poruszają się tylko ci uczestnicy, których kolor wypadł do góry, wówczas ustawiają swojego psiaka na najbliższą budę z kształtem, który wypadł na jednej z kości. Wygrywa oczywiście ten gracz, który pierwszy dotrze do swojej mety.




"Psi wyścig" to przyjemna gra dla miłośników psów oraz dla całej rodziny. Uczy cierpliwości i rywalizacji, pomaga kształtować logiczne myślenie. Bardzo podoba mi się, że poradzą w niej sobie nawet dzieci, które nie potrafią jeszcze zbyt dobrze liczyć, tak więc jest naprawdę uniwersalna. Myślę, że dobrze sprawdzi się nawet w większej grupie dzieci np. podczas Dnia Psa lub Dnia Zwierząt. Dzięki kolorowym pieskom, może stanowić wyjście do zainteresowania dziecka rasami psów i poszerzania wiedzy na ich temat. Super pomysł, który zachwyci i rozśmieszy większość dzieci.




Za możliwość zabawy grą dziękuję:


1 komentarz:

  1. Moja córka ma 4 lata i obecnie przechodzi fascynację pieskami i kotkami :-) wybiera wszystko z takim motywem. Taka gra z pewnością by jej się spodobała. Niedługo święta, więc to doskonały pomysł na prezent. Staramy się spędzać z nią jak najwięcej czasu w domu, bo oboje z mężem pracujemy od poniedziałku do piątku, więc wszelkie gry są u nas mile widziane :-)

    OdpowiedzUsuń