TRYB JASNY/CIEMNY

Jak rozmawiać z dzieckiem o kleszczach, żeby go nie wystraszyć?

Jak rozmawiać z dzieckiem o kleszczach, żeby go nie wystraszyć?

Maj, pierwszy naprawdę ciepły weekend, koc rozłożony na trawie i dzieci turlające się po łące. Piękny obrazek – dopóki wieczorem, przy kąpieli, nie okaże się, że pod pachą czterolatka siedzi coś małego i ciemnego. Wtedy zaczyna się prawdziwe wyzwanie i wcale nie chodzi wyłącznie o samo usunięcie pasożyta. Chodzi też o to, żeby dziecko nie zapamiętało tej sytuacji jako czegoś przerażającego i nie zaczęło od następnego dnia bać się wyjścia na trawnik.

Rozmowa z dzieckiem o kleszczach to temat, którego nie warto zostawiać na moment, gdy kleszcz już znajdzie się na skórze. Znacznie łatwiej spokojnie przygotować dziecko wcześniej i pokazać mu, że kontrolowanie skóry po spacerze jest po prostu jednym z elementów dbania o siebie.

Dlaczego warto rozmawiać zawczasu, a nie w panice?

Dzieci bardzo łatwo przejmują emocje dorosłych. Jeśli pierwsze zetknięcie z tematem następuje w momencie, gdy mama z napiętą miną sięga po przyrząd do usuwania kleszcza, a tata mówi półgłosem „tylko się nie ruszaj”, maluch może dojść do prostego wniosku: dzieje się coś bardzo złego.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy o kleszczach rozmawiało się już wcześniej – spokojnie, przy okazji i bez dramatyzowania. Wtedy znalezienie pasożyta może być dla dziecka po prostu kolejną sytuacją, w której dorosły wie, co zrobić.

Dobrym momentem na taką rozmowę jest zwykły spacer. Kilka prostych zdań przy okazji wejścia na leśną ścieżkę czy zabawy na łące może zadziałać lepiej niż długi wykład przy stole. Praktyczne wskazówki, jak poprowadzić taką rozmowę stosownie do wieku dziecka, zebrano w poradniku Jak rozmawiać z dzieckiem o kleszczach, żeby go nie wystraszyć? – warto zajrzeć tam jeszcze przed sezonem, żeby mieć gotowe odpowiedzi na najczęstsze pytania maluchów.

Język ma znaczenie – co mówić, a czego unikać?

Dzieci, szczególnie te młodsze, często rozumieją nasze słowa bardzo dosłownie. Dlatego zamiast budować wokół kleszczy atmosferę zagrożenia, warto mówić rzeczowo.

Możemy powiedzieć, że kleszcz to niewielki pajęczak, który może przyczepić się do skóry podczas zabawy na dworze i że czasami trudno od razu zauważyć jego wkłucie. Dlatego po spacerze oglądamy ciało i sprawdzamy, czy nie wrócił z nami nieproszony pasażer.

Starszemu dziecku można spokojnie wyjaśnić, że niektóre kleszcze mogą przenosić drobnoustroje wywołujące choroby i właśnie dlatego wkłutego kleszcza należy możliwie szybko i prawidłowo usunąć.

Przedszkolakowi wystarczy znacznie prostsza zasada:

„Jeżeli zobaczysz na skórze coś, czego wcześniej tam nie było, nie zdrapuj tego. Zawołaj mamę, tatę albo innego dorosłego.”

Nie trzeba straszyć. Ale nie należy też uczyć dziecka, że samo ma próbować kleszcza oderwać.

Zamień lęk w rytuał

Dobrym sposobem na oswojenie tematu jest zmiana kontroli ciała po spacerze w zwyczajną, powtarzalną czynność. Nie: „sprawdzam, czy nie masz czegoś groźnego”, lecz po prostu: „robimy nasze oglądanie po spacerze”.

Możecie wprowadzić kilka prostych zwyczajów:

  • Kontrola przy okazji kąpieli – dziecko i tak jest rozebrane, więc łatwiej dokładnie obejrzeć skórę.
  • Wspólne oglądanie ciała – starsze dzieci mogą sprawdzić część skóry samodzielnie, a rodzic miejsca trudniej dostępne, między innymi okolice za uszami czy skórę głowy.
  • Zabawa w tropiciela – z młodszym dzieckiem można szukać „pasażera na gapę”, który mógł przyczepić się podczas spaceru.
  • Odpowiedni strój przed wyjściem – podczas wypraw na tereny, na których mogą występować kleszcze, warto pamiętać między innymi o osłonięciu skóry.
  • Pokazanie wcześniej przyrządu do usuwania kleszczy – przedmiot, który dziecko już zna, może wywoływać mniej niepokoju wtedy, gdy rzeczywiście będzie potrzebny.

Co zrobić, gdy kleszcz już jest?

W takiej sytuacji najważniejsze są spokój i sprawne działanie. Dziecku warto powiedzieć, co zamierzamy zrobić, zamiast przeprowadzać cały zabieg w nerwowej ciszy.

Można na przykład powiedzieć:

„Widzę kleszcza. Zaraz go usuniemy. Ja się tym zajmę, a ty postaraj się przez chwilę nie ruszać.”

Pomocne może być również wcześniejsze posiadanie w domowej lub wyjazdowej apteczce odpowiedniego zestawu do usuwania kleszczy.

KICK THE TICK® expert to wyrób medyczny przeznaczony do usuwania kleszczy żerujących na skórze ludzi. Zestaw zawiera preparat do zamrażania kleszczy oraz specjalny przyrząd służący do ich usuwania.

Wyrób może być stosowany u dzieci od 3. roku życia, przy czym zabieg u dziecka powinien wykonywać dorosły.

Jak używać KICK THE TICK® expert?

KICK THE TICK® expert należy stosować zgodnie z instrukcją producenta.

Najpierw kleszcza zamraża się za pomocą preparatu znajdującego się w zestawie, stosując odpowiednią liczbę dawek zależnie od jego wielkości. Następnie należy dobrać właściwą końcówkę przyrządu do rozmiaru kleszcza.

Przyrządem należy mocno uchwycić kleszcza jak najbliżej powierzchni skóry, a następnie – lekko okręcając – wyciągnąć go płynnym ruchem ku górze.

Po zabiegu trzeba sprawdzić, czy w miejscu wkłucia nie pozostały fragmenty ciała kleszcza, zdezynfekować miejsce po jego usunięciu oraz umyć lub zdezynfekować użyty przyrząd.

Nieostrożne usuwanie może doprowadzić do rozerwania kleszcza, dlatego zabieg należy wykonywać starannie i zgodnie z instrukcją wyrobu.

Po usunięciu kleszcza warto również zapisać datę i obserwować miejsce wkłucia przez kolejne tygodnie. W przypadku wystąpienia niepokojących objawów, w szczególności pogorszenia samopoczucia, gorączki lub rumienia wędrującego, należy skonsultować się z lekarzem.

Jak pomóc dziecku spokojnie przejść przez usuwanie kleszcza?

Nie ma potrzeby robić z całej sytuacji wielkiego wydarzenia. Dziecku zwykle bardziej pomaga spokojny, konkretny komunikat niż powtarzane kilka razy „nie bój się”.

Można powiedzieć, co robimy krok po kroku:

„Najpierw przygotuję wszystko, czego potrzebujemy. Potem usuniemy kleszcza, zdezynfekujemy skórę i gotowe.”

Jeżeli dziecko chce patrzeć – nie ma potrzeby mu tego zabraniać. Jeśli woli odwrócić wzrok, również jest to w porządku.

Po wszystkim można wspólnie zaznaczyć datę w kalendarzu albo zrobić zdjęcie miejsca wkłucia, żeby później łatwiej było je porównać. Dla dziecka jest to także czytelny sygnał: dorosły wie, co robi i kontroluje sytuację.

Czego dziecko powinno nauczyć się naprawdę?

Celem rozmów o kleszczach nie jest wychowanie małego eksperta od chorób odkleszczowych.

W przypadku przedszkolaka wystarczą właściwie trzy zasady:

1. Po zabawie w lesie, na łące czy w wysokiej trawie sprawdzamy ciało.

2. Jeżeli zobaczę na skórze kleszcza albo podejrzaną ciemną kropkę, nie próbuję jej samodzielnie usuwać.

3. Od razu mówię o niej dorosłemu.

To wystarczy, żeby dziecko wiedziało, jak się zachować, bez budowania w nim przekonania, że las, trawa czy wakacje na działce są czymś, czego należy się bać.

Rozmowa o kleszczach powinna dawać dziecku nie lęk, lecz poczucie, że istnieje prosty plan działania: bawimy się na dworze, po powrocie sprawdzamy ciało, a jeśli znajdziemy kleszcza – dorosły wie, jak go prawidłowo usunąć.

KICK THE TICK® expert jest wyrobem medycznym przeznaczonym do usuwania kleszczy żerujących na skórze ludzi.

Producent wyrobu medycznego: ICB Pharma sp. z o.o.

Podmiot prowadzący reklamę: ICB Pharma sp. z o.o.

Komentarze

Polecam

Copyright © Dzieckiem bądź