środa, 1 kwietnia 2020

"Zaburzenia u dzieci i młodzieży. Co obciąża nasze dzieci i jak możemy im pomóc" Michael Schulte-Markwort. Dlaczego zapominamy jak to jest?



Funkcjonujemy obecnie w bardzo dziwnych czasach - mamy rozwiniętą technologię, żyjemy dłużej, wiele dóbr i okazji, o których nawet nie śniło się naszym przodkom, jest na wyciągnięcie ręki. Z drugiej strony jesteśmy też bardziej samotni, często nie widzimy sensu życia, czy też nie umiemy poradzić sobie z problemami. Z perspektywy osoby już dorosłej, wiele współczesnych wyzwań jest trudnych; a co dopiero mają powiedzieć dzieci czy nastolatkowie, których perspektywę często zwyczajnie się omija?


Michael Schulte-Markwort to znany psychiatra dzieci i młodzieży, mający na swoim koncie wiele sukcesów na tym polu. Obecnie pracuje jako dyrektor medyczny Oddziału Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Kliniki Uniwersyteckiej w Hamburgu Eppendorfie oraz Szpitala Dziecięcego w Altonie. "Zaburzenia u dzieci i młodzieży. Co obciąża nasze dzieci i jak możemy im pomóc" to jego druga książka. Wcześniej ukazała się pozycja "Wypalone dzieci. O presji osiągnięć i pogoni za sukcesem". 



Sam autor jako cel książki założył sprostowanie mitu o beztroskim dzieciństwie, postanowił przystępnie przedstawić dziecięce zaburzenia i problemy, zachęca również do zmiany spojrzenia na dziecięcą psychikę, jednak bez przesadzania i wyolbrzymiania celowanych kwestii. Można powiedzieć, że jest tłumaczem języka dzieci dla dorosłych, wśród których zdecydowana większość zdaje się wypierać pamięć o tym, że oni sami nie urodzili się przecież jako dorośli, a ich dziecięce problemy i lęki, również wielokrotnie przybierały monstrualne rozmiary i nie wiedzieli jeszcze, że z czasem dużo z nich przeminie. 


Książkę czyta się bardzo szybko i mimo często poruszanych trudnych treści, przyjemnie. Jest napisana językiem, który z łatwością trafi do każdego rodzica, nauczyciela i wychowawcy. Znajdziemy w niej analizę przypadków różnych dzieci, reprezentujących dane zaburzenia i zagadnienia, np. agresję, fobie, depresję, tiki, anoreksję, kłopoty z seksualnością czy samookaleczanie, a to jedynie kilka z nich. Za sprawą autora, poznając przeżycia tych wszystkich młodych ludzi, wcielamy się w ich role, zaczynamy więcej rozumieć, pobudzamy do wkroczenia uśpioną empatię, przypominamy sobie swoje doświadczenia z czasów dzieciństwa i okresu dojrzewania. Bardzo poruszyło mnie coś, do czego autor doszedł po latach praktyki, a mianowicie, że do rozwiązania kryzysu czy też do pojawienia się światełka w tunelu, często wystarczy zwyczajna rozmowa pomiędzy dziećmi a ich rodzicami, która jest lekarstwem tak wydawałoby się łatwym, a jednocześnie niedocenianym.



Doktor Schulte-Markwort uświadamia, że nasze dzieci są ważne, a to jak będzie wyglądało ich dzieciństwo, kształtowanie się cech osobowości, wpłynie na to jakich będziemy mieć w przyszłości dorosłych. Nakłania do poświęcenia kilku minut, na wysłuchanie tego, co dziecko nam mówi, zaznacza, żeby traktować dziecięce lęki i niepewności poważnie. Mogą wydawać się błahe, ale dla dziecka są całym światem i to od nas zależy, jak i czy w ogóle nauczą się sobie z nimi radzić, czy też spowodują traumę rzutującą na całe dorosłe życie. Nie odrzucajmy wspomnień z dzieciństwa, lecz zaczerpnijmy z nich naukę. 


Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję Wydawnictwu Dobra Literatura. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza