niedziela, 11 marca 2018

Ponownie o emocjach... czyli Kolorowy potwór


Dzisiaj mam dla Was hiszpańską nowość wydawniczą na polskim rynku książek dla dzieci, "Kolorowego potwora" pióra Anny Llenas. Książkę podesłało mi wydawnictwo:


za co ogromnie dziękuję :) 

Bohaterem jest tytułowy kolorowy potwór, który zupełnie nie wie co się z nim dzieje, tyle kłębi się w nim emocji. Wszystkie poplątały się zupełnie, a on zamiast, jak zazwyczaj, przybierać jeden określony kolor swojego potwornego ciała, zrobił się całkiem kolorowy! Biedak nie może rozeznać się w tym, co czuje, na szczęście na jego drodze staje pewna sprytna dziewczynka, która szturmem pomaga mu uporządkować emocje, a także wyjaśnia skąd się biorą i jak je rozpoznać.


Szczerze, to potwór kupił mnie odkąd tylko spojrzałam na okładkę książki, chociaż nie powinno się tak niczego oceniać.

No ale spójrzcie tylko na niego...


Grafika jest cudowna, proste kolorowe obrazki, a ma się wrażenie, jakby cała książka żyła, a ilustracje wychodziły wprost do czytelnika.


Książka w bardzo przystępny i niesamowicie prosty sposób przedstawia emocje, mam wrażenie, że nie tylko dzieciom, bo jako osoba dorosła, bardzo wczułam się w ich opisy i oceniam je jako szalenie trafne.

Na uwagę zasługuje również to, że każda porządkowana przez potwora i jego przyjaciółkę emocja, ma swój własny kolor, co dodatkowo stwarza możliwość nauki i utrwalenia kolorów dla najmłodszych dzieci. 

Emocje i społecznie akceptowalne radzenie sobie z nimi, nadal są ciężkim i trudnym tematem. Lektura "Kolorowego potwora" to doskonała wymówka, żeby z dzieckiem o emocjach porozmawiać i coś niecoś jeszcze mu wytłumaczyć, wysłuchać. A sama książeczka to dobre wyjście dla różnych aktywności z nią związanych. 

Polecam!

Do zobaczenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz