Wielki owłosiony palec, tudzież Big hairy toe
Kto z nas jako
dziecko nie lubił się bać? Oczywiście nie chodzi mi o strach poważny, ten
prawdziwy, kiedy coś przerazi nas tak bardzo, że nie możemy się ruszyć, albo
wręcz przeciwnie – uciekamy ile sił w nogach. Myślę raczej o tym przyjemnym
dreszczyku emocji, który towarzyszył zabawom w podchody, chowanego czy
słuchaniu i wymyślaniu strasznych opowieści.
Przeglądając
inspiracje na Halloween (wiem, że ten czas za nami, ale na fajną opowieść nigdy za wcześnie lub za późno), dotarłam do opowiadania „The Hairy Toe” wydanego na
łamach książki „Spooky Maryland” S. E. Schlosser. Opowiadanie to jest moim
zdaniem w idealnym stopniu straszne, abstrakcyjne i zabawne. Polecam je jednak dla tych trochę starszych dzieci 😇
A poniżej moje tłumaczenie:
Pewnego razu żyła
sobie staruszka, która wyszła do lasu, żeby wykopać trochę korzonków na obiad. W
lesie zauważyła coś śmiesznego wystającego spomiędzy liści, zaczęła więc kopać
wokół, aż w końcu odkryła, że tym czymś jest wielki owłosiony palec. Palec
okazał się całkiem dobrym kawałkiem mięsa, z którego można by ugotować pyszny
obiad, więc staruszka odcięła go, schowała do koszyka i zabrała ze sobą do
domu. Kiedy wróciła do swojej chatki, zagotowała czajnik wody i przyrządziła z
owłosionego palca zupę, którą zjadła na kolację. To był najlepszy posiłek jaki
jadła od tygodni! Tej nocy staruszka poszła do łóżka z pełnym żołądkiem i
wielkim uśmiechem na twarzy.
Gdzieś koło północy,
zerwał się zimny wiatr i wprawił w ruch czubki drzew wokół chatki staruszki. Wielka
ciemna chmura zakryła księżyc a z lasu nagle dobiegł dudniący głos wołający: „Owłosiony
palcu! Owłosiony palcu! Chcę mój owłosiony palec!” W domu staruszka poruszyła
się niespokojnie w łóżku i naciągnęła kołdrę na uszy. Po jakimś czasie od
strony lasu dobiegł odgłos ciężkich kroków: TUP, TUP, TUP, TUP! Wiatr mocniej
zagwizdał wokół wierzchołków drzew. Na polanie na skraju lasu głęboki głos
powiedział znowu: „Owłosiony palcu! Owłosiony palcu! Chcę mój owłosiony palec!”
W chatce staruszka zadrżała i przewróciła się na drugi bok.
Odgłos kroków
dobiegał już z okolic ogrodu otaczającego chatkę. Nocne zwierzęta głębiej
schowały się w swoich norach, kiedy głos znowu zabrzmiał: „Owłosiony palcu!
Owłosiony palcu! Chcę mój owłosiony palec!” Staruszka zerwała się ze snu
całkowicie obudzona. Całe jej ciało zamarło w szoku, kiedy zdała sobie sprawę,
że gniewne nawoływanie dochodzi wprost z jej ogródka! Wyskoczyła z łóżka,
migiem dostała się do drzwi i zabarykadowała je. Kiedy chatka wydała jej się
wystarczająco zabezpieczona, ponownie położyła się do snu.
Nagle frontowe
drzwi domu otworzyły się z głośnym szarpnięciem i pękły na dwie części
posyłając w przestrzeń pełno drewnianych wiórów. Odgłos ciężkich kroków rozległ
się na schodach prowadzących do sypialni. Staruszka wystawiła nos spod kołdry w
sam raz, żeby dostrzec wielką postać stojącą w drzwiach jej sypialni. Olbrzym
rzekł: „Owłosiony palcu! Owłosiony palcu! Chcę mój owłosiony palec!”
Staruszka przerażona
usiadła prosto i wyjąkała ze strachem: „Ja… zjadłam twój owłosiony palec!”.
"Tak, zrobiłaś to."– powiedział łagodnie olbrzym i zamknął drzwi od pokoju.
Nikt z żyjących
mieszkańców wioski, już więcej nie zobaczył staruszki. Jedyną wskazówką co do
jej zniknięcia były olbrzymie ślady stóp na łące za domem. Śladom stóp
brakowało lewego dużego palca.
Pomysły na wykorzystanie tej dziwnej historii:
Zainteresowanie dzieci literaturą
Chyba każdy z nas wie, że większość naszych przbodźcowanych dzieci nie przepada za czytankami, opowiadaniami, czy czymkolwiek co wymaga siedzenia na miejscu i uważnego słuchania przez co najmniej 10 minut. Przy tym opowiadaniu uwaga dziecka zagwarantowana 😇 Można wykorzystać na zajęciach związanych z Halloween.
Nauka angielskiego, powtórzenie części ciała
Opowiadanie czytane w oryginale zawiera dość łatwe słownictwo, więc starsze, bardziej zaznajomione z językiem dzieci na pewno poradzą sobie ze zrozumieniem. Podczas czytania można wspomóc się ilustracjami.
Opowiadanie czytane w oryginale zawiera dość łatwe słownictwo, więc starsze, bardziej zaznajomione z językiem dzieci na pewno poradzą sobie ze zrozumieniem. Podczas czytania można wspomóc się ilustracjami.
Zabawa na zasadach „Who stole the cookie from
the cookie jar”
Tylko oczywiście z odpowiednim rekwizytem w postaci palca. Ja swoje nabyłam w Tigerze. To nic innego jak gumki do mazania, koszt około 8 zł za 2 sztuki 😊 To palce rąk, ale jak się nie ma co się lubi… 😛
Tylko oczywiście z odpowiednim rekwizytem w postaci palca. Ja swoje nabyłam w Tigerze. To nic innego jak gumki do mazania, koszt około 8 zł za 2 sztuki 😊 To palce rąk, ale jak się nie ma co się lubi… 😛
Do zobaczenia! ✌
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że jesteś! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)