TRYB JASNY/CIEMNY

Gry towarzyskie na rodzinne spotkanie - co zagrać przy stole bez planszy i przygotowań

Gry towarzyskie na rodzinne spotkanie - co zagrać przy stole bez planszy i przygotowań


Przy stole, gdzie siedzą siedmiolatki i osiemdziesięciolatki, sprawdzają się gry towarzyskie bez planszy: kalambury, zgadywanie postaci, łańcuch słów oraz zabawy z kartką i długopisem. Runda trwa kilka minut i nikt nie czyta instrukcji. Osoba dosiadająca się w połowie łapie zasady z marszu, a cały sprzęt mieści się w szufladzie.


Rodzinny zjazd zaczyna się na cmentarzu, a kończy przy stole

Listopadowy zjazd rodziny ma stały rytm, w którym wieczorna zabawa wypada na końcu. Rano wszyscy jadą razem na cmentarz, bo Wszystkich Świętych przypada 1 listopada i jest dniem ustawowo wolnym od pracy.

Porządki na grobie idą sprawniej z podziałem zadań: ktoś zbiera zeschłe liście, ktoś myje płytę, ktoś wymienia wkłady do zniczy i poprawia stroiki. Potem jest powrót, obiad, kawa i moment, w którym ktoś rzuca pytanie, w co zagrać. Godzina wspólnej gry schodzi szybciej niż rozmowa w trzech osobnych grupkach.

Jakie gry sprawdzą się bez planszy i rekwizytów?

Bez planszy i rekwizytów działają gry oparte na słowie i na geście, bo wszystko potrzebne siedzi w głowach grających. Trzy z nich wypełniają wieczór.

Kalambury - dwie drużyny, hasło pokazywane gestem albo rysunkiem, bez mówienia i bez liter. Na odgadnięcie drużyna ma zwykle od 60 do 90 sekund i dostaje punkt za trafienie. Hasła zapisujecie wcześniej na karteczkach, a gdy pomysły się kończą, pomagają gotowe kalambury z podziałem na poziomy trudności.

Zgadywanie postaci - każdy dostaje karteczkę z imieniem osoby znanej albo kogoś z rodziny i przykleja ją sobie na czole, nie zaglądając. Pytania idą kolejno, a odpowiedź brzmi tylko tak albo nie. Kto usłyszy „nie”, oddaje głos sąsiadowi; wygrywa ten, kto pierwszy nazwie swoją postać.

Łańcuch słów - wybieracie kategorię, na przykład miasta albo potrawy, i kolejno podajecie hasło zaczynające się ostatnią literą poprzedniego. Namysł dłuższy niż pięć sekund albo powtórzony wyraz oznacza stratę punktu, a po trzech stratach gracz odpada.

Gry towarzyskie z kartką i długopisem

Kartka i długopis wciągają osoby, które nie chcą stawać na środku pokoju. Każdy pisze u siebie, więc nieśmiali grają na równi z resztą stołu.

Państwa-miasta rozgrywacie w kolumnach: państwo, miasto, imię, zwierzę, rzecz. Ktoś recytuje alfabet w myślach, ktoś inny mówi „stop”, a wskazana litera otwiera rundę. Najczęściej spotykana punktacja to 10 punktów za wpis, którego nikt nie powtórzył, 5 za odpowiedź wspólną z kimś jeszcze i 0 za puste pole.

Druga zabawa to zgadywanka o autorstwo. Każdy pisze na karteczce zdanie zaczynające się od słów „kiedy byłam w twoim wieku”, karteczki wędrują do miski, a potem odczytujecie je na głos i typujecie autora. Dziesięciolatek ma tu takie same szanse jak dziadek.

Jak dobrać grę do liczby osób i różnicy wieku

Grę dobiera się najpierw pod liczbę osób, a potem pod najmłodszego uczestnika. Fajne gry towarzyskie na spotkanie kilku pokoleń mają krótką rundę i zasady mieszczące się w dwóch zdaniach.

  • Cztery do sześciu osób - zgadywanki i gry słowne bez drużyn, bo każdy ma dużo tur.

  • Siedem do dziesięciu osób - dwie drużyny, kalambury, punktacja drużynowa.

  • Jedenaście osób i więcej - rundy pisemne, w których wszyscy grają równocześnie i nikt nie czeka na swoją kolej.

Różnicę wieku wyrównują kategorie haseł. Gdy przy stole siedzi sześciolatek, hasła do pokazywania biorą się z bajek i ze zwierząt, zamiast z tytułów filmów nieznanych dziecku.

Czym zająć dzieci w domu, gdy dorośli siedzą przy stole?

Dzieci zajmuje zadanie, które wykonują same i pokazują dorosłym na końcu. Zabawy dla dzieci w domu trzymają uwagę wtedy, gdy mają wyraźny koniec i widoczny efekt.

  • Poszukiwanie skarbu - chowacie pięć przedmiotów, dzieci dostają listę podpowiedzi w formie zagadek.

  • Teatrzyk cieni - latarka, prześcieradło i dłonie; grupa przygotowuje scenkę i pokazuje ją po deserze.

  • Wyścig rysunkowy - każde dziecko rysuje portret jednego dorosłego, reszta zgaduje, kogo widzi.

Gry towarzyskie dla dzieci młodszych niż sześć lat prowadzi ktoś starszy, najlepiej nastoletni kuzyn z gotową listą zadań. Taka osoba czuje się wyróżniona, a dorośli dostają pół godziny spokojnej rozmowy.

Błędy gospodarza, które psują wieczór

Wieczór psuje zły moment startu i za długie tłumaczenie zasad. Gra zaczęta godzinę po obiedzie trafia w porę, gdy wszyscy są najedzeni i jeszcze nie senni.

  1. Start w trakcie jedzenia - połowa stołu ma zajęte ręce i wypada z rundy.

  2. Tłumaczenie zasad dłużej niż dwie minuty - szybciej idzie runda próbna bez punktów.

  3. Ciągnięcie rozgrywki do upadłego - gry towarzyskie imprezowe kończy się wtedy, gdy przy stole jest jeszcze wesoło.

  4. Wywoływanie do gry osoby, która właśnie wstała po herbatę.

Sposób na osoby, które nie chcą grać

Osobie odmawiającej udziału daje się rolę bez grania: sędziego, sekretarza punktów albo losującego hasła. Namawianie w stylu „no chodź, spróbuj” kończy się zwykle wyjściem do kuchni na dobre.

Dziadkowie często wchodzą w rolę tłumacza haseł dla najmłodszych i mają wtedy własne zajęcie. Spora część obserwatorów dołącza sama po dwóch rundach.

Pytania, które padają przy stole

Ile osób potrzeba, żeby gra się kleiła?

Od czterech w górę. Przy trzech odpadają rozgrywki drużynowe i zostają zgadywanki oraz gry słowne rozgrywane każdy na siebie.

Czy da się grać, gdy w domu nie ma żadnych akcesoriów?

Tak. Gry towarzyskie bez niczego opierają się na mowie i geście: zgadywanie postaci, łańcuch słów, opowiadanie historii po jednym zdaniu na osobę. Kartka z długopisem rozszerza zestaw, lecz nie jest konieczna.

Jak pogodzić dzieci z dorosłymi w jednej rozgrywce?

Mieszanymi drużynami i kategoriami haseł znanymi obu stronom. Para złożona z dziecka i babci gra lepiej od osobnego stołu dziecięcego.

Komentarze

Polecam

Copyright © Dzieckiem bądź